wojtekwojtczak

Estetyka jutra w obiektywie i kadrze.

Wiadomość

Integracja Sonos i Lutron: sterowanie światłem za pomocą głosu

Forbes donosi: Sonos właśnie wcisnął swoje głośniki w rolę domowego ściemniacza.

Integracja Sonos i Lutron: sterowanie światłem za pomocą głosu

Po nowej aktualizacji oprogramowania funkcja Voice Control obsługuje systemy Lutron — światła, dimmery, rolety. Jedno polecenie głosowe, zero sięgania po telefon. Dla kogoś, kto spędził lata na planie, walcząc z reflektorami w deszczu, brzmi to jak kolejna obietnica „jeden przycisk, zero dramatu" — i dokładnie tak samo podejrzliwie ją traktuję.

Co faktycznie wchodzi w grę

Na liście kompatybilności wylądowały Caséta, RadioRA 2 Select, RadioRA 3 oraz HomeWorks. Stary RadioRA 2 i Vive? Poza protokołem — jeśli macie starszą instalację Lutron, gadanie do kolumny głośnikowej niczego u Was nie zmieni. Żeby cała integracja w ogóle wystartowała, potrzeba czterech rzeczy: głośnika Sonos z włączoną funkcją Voice Control, konta Sonos, konta Lutron i Smart Huba Lutron. Dwa logowania, jeden hub, jedna zgoda na mikrofon — a miało być prościej niż fizyczny włącznik na ścianie.

Pilot wygrywa z aplikacją

Najciekawszy fragment tej układanki to fizyczny pilot Pico audio od Lutron. Bez otwierania apki Sonos pozwala pauzować, zmieniać utwory, regulować głośność i przełączać stacje czy playlisty. Dla kogoś, kto na planie widział, jak pada Wi‑Fi w połowie ujęcia i wtedy wszystko ratuje właśnie porządny pilot na baterię AA — to jedyny element integracji, który budzi zaufanie. Sceny też wyglądają sensownie: „filmowy wieczór" ściemnia światło, opuszcza rolety i ustawia Sonos na odpowiedniej głośności jednym poleceniem; „dyskoteka" łączy kolorowe światło z muzyką. Koncept, który na planie sprawdziłby się jako master cue dla gafferów.

Co obserwować, zanim się przekażecie

Sonos nie próbuje być drugim Alexą — celuje w wybrane marki i wchodzi przez głośniki, które już stoją na półce. Lutron pasuje, bo dorzuca rolety, a fizyczne Pico daje Sonosowi wejście do domu bez mikrofonu. Warto pamiętać, że firma właśnie wychodzi z najgorszej aplikacyjnej klęski ostatnich lat — nowa wersja apki jest w becie, więc zanim powierzycie ściemnianie sypialni własnemu głosowi, przetestujcie na jednej lampie i jednej scenie. Domowy router potrafi zamienić się w plan zdjęciowy, na którym wszystko pada w połowie ujęcia — a wtedy zostaje Wam dokładnie ten pilot w dłoni.